Nasi paneliści: prof. dr hab. Tomasz Grzegorz Grosse

Prof. dr hab., jest socjologiem, politologiem i historykiem. Wykłada na Uniwersytecie Warszawskim. Specjalizuje się w analizie polityk gospodarczych w UE i w państwach członkowskich, a także w zarządzaniu publicznym, geoekonomii, europeizacji, i myśli teoretycznej dotyczącej integracji europejskiej.

Ostatnio opublikował: „Geokultura, czyli o związkach geopolityki z kulturą” (Warszawa 2023), „Suwerenność i polityczność. Studium integracji europejskiej” (Warszawa 2022), „Cztery wymiary integracji” (Warszawa 2021), „Pokryzysowa Europa” (Warszawa 2018), „W poszukiwaniu geoekonomii w Europie” (Warszawa 2014) oraz zredagował książki: „Polityki europejskie w dobie kryzysu” (Warszawa 2016), „Oblicza kryzysu” (razem z M.A. Cichockim, Warszawa 2016) oraz „Paliwo dla dominacji. O ekonomicznych podstawach supremacji geopolitycznej” (Warszawa 2020).

Stypendysta Uniwersytetu w Oxfordzie, Europejskiego Instytutu Uniwersyteckiego we Florencji, Uniwersytetu Yale, Uniwersytetu Georgetown, a także Instytutu Nauk Społecznych im. Max’a Planck’a w Kolonii. W roku 2025 przygotował raport dla Parlamentu Europejskiego (dla grupy EKR) pt. „Analiza wniosku Komisji Europejskiej dotyczącego Wieloletnich Ram Finansowych (WRF) 2028-2034”


Wyzwania polityki klimatycznej UE

Polityka klimatyczna to wielki projekt modernizacji w UE – porównywalny do wprowadzenia jednolitego rynku europejskiego i strefy euro. Nie był więc to jedynie sposób na pobudzenie gospodarki w UE (m.in. po pandemii, a wcześniej po kryzysie w unii walutowej). Raczej była to długofalowa zmiana paradygmatu ekonomicznego w kierunku zrównoważonego rozwoju i ochrony zasobów naturalnych. Jednocześnie był to projekt modernizacji polityczno-ustrojowej. Dotyczył bowiem wielu obszarów gospodarczych, ale również niemal każdej sfery życia społecznego i prywatnego mieszkańców Unii. Polityka klimatyczna była wielosektorowa i obejmowała ochronę środowiska naturalnego, politykę energetyczną, przemysłową, rolną, celną, fiskalną i konkurencji, także w zakresie udzielania pomocy publicznej itd. Wszystkie te obszary były coraz ściślej centralizowane na poziomie Brukseli i zarządzane odgórnie przez instytucje unijne. Polityka klimatyczna zmierzała w stronę federalizmu fiskalnego, wprowadzając nowe podatki w Unii, np. od odpadów z plastiku, których nie poddano recyklingowi, granicznego podatku węglowego (CBAM), udziału budżetu UE w opłatach systemu handlu uprawnieniami do emisji (ETS) itp. W coraz większym stopniu obejmowała fundusze UE, zarówno w ramach wieloletnich ram finansowych (WRF, w założeniu wstępnym 30 proc. alokacji na lata 2021-2027), jak i specjalnego instrumentu dłużnego po pandemii (ang. Next Generation EU, NGEU) (również 30 proc., jednak później to założenie nie zostało zrealizowane). Omawiana polityka była tak ambitna, że przekraczało to wymiar ekonomiczny, odnosząc się wprost do organizacji systemu politycznego w UE. Głownie w wyniku centralizacji i federalizacji fiskalnej, które wyraźnie przyspieszyły pod koniec drugiej dekady XXI wieku.

Warto zwrócić uwagę, że polityka klimatyczna rozwijała się przynajmniej od początku lat 90-tych ubiegłego wieku. Od tego czasu przybywało regulacji w tym obszarze. W roku 2019 omawiana polityka obejmowała już 58 regulacji. W trzeciej dekadzie XXI wieku nie była to więc polityka ani nowa, ani wynikająca jedynie z pandemii. Covid-19 podobnie jak późniejszy kryzys energetyczny – zamiast ograniczyć ambicje klimatyczne – tylko zwiększyły rozmach transformacji klimatycznej, która już wcześniej była priorytetem integracji.

Od kryzysu w strefy euro omawiana polityka wyraźnie przyspieszyła. Było to podyktowane tym samym, co następnie w kryzysie pandemicznym: uważano, że jest to znakomita okazja do odbudowy gospodarczej, zwłaszcza w Europie Południowej i Zachodniej. Jednak już wówczas pojawiły się głosy, że wspomniana polityka może raczej pogorszyć konkurencyjność unijnej gospodarki, a tym samym zdławić jej potencjał eksportowy. Pojawiło się też ciekawe zjawisko. Choć zwiększyła się w tym czasie liczba przyjętych w UE regulacji klimatycznych, to na poziomie aktów wykonawczych Komisji zauważono tendencję do wyhamowania ambicji klimatycznych. Innymi słowy, państwa członkowskie w tzw. komitetach komitologicznych wyraźnie zwalniały tempo zmian, uznając najwyraźniej, że gospodarka jest zbyt słaba, aby sprostać ciężarom transformacji klimatycznej. Ujawnia to charakterystyczne zjawisko, w ramach którego instytucje UE przyspieszały, natomiast rządy narodowe ograniczały aspiracje klimatyczne. Dokładnie ta sama tendencja była widoczna w czasie kryzysu energetycznego po 2021 roku, a później nasiliła się jeszcze bardziej w 2025 roku.